Pieczone Gołąbki

Pieczone Gołąbki

Poprzednia nazwa: Porto di mare

Piłsudskiego 19, Trzebinia

Rewolucja udana?: TAK

Czy wciąż otwarta: TAK

Opis restauracji

Magda Gessler podczas prowadzenia „Kuchennych rewolucji” spotyka się z licznymi problemami polskiej gastronomii. Za każdym razem udowadnia jednak, że przy odrobinie chęci i odwagi każdy podupadły lokal może przeobrazić się w sukces. Podczas jednego z odcinków programu odwiedziła Trzebinię, gdzie na ul. Piłsudskiego mieściła się restauracja „Porto di mare”.


Od naleśników, przez ryby do tradycyjnego schabowego


Właścicielem lokalu znajdującego się w Trzebinie jest Roman, który rozpoczął prowadzenie swojej działalności w momencie otwarcia naleśnikarni. Niestety interes nie przyniósł pożądanych skutków i mężczyzna pod namową młodego kucharza przeobraził swój biznes w restaurację rybną. Stąd nazwa „Porto di mare” - nowa kuchnia serwowała świeże ryby. Bardzo szybko okazało się, że również ten pomysł nie stanowi sukcesu Romana. Z tego powodu wycofał się ze sprowadzania ryb i wprowadził do menu lokalu tradycyjne dania polskie. Nie zmienił jednak nazwy restauracji.


Zmylenie i oburzenie Magdy Gessler


Po przyjeździe do Trzebini znana restauratorka chciała zamówić ryby, jednak nie znalazła ich w karcie dań. To wywołało jej zdziwienie, ponieważ nie potrafiła zrozumieć mylącej nazwy lokalu. Kobieta szybko przekonała się również o niesmacznej kuchni i niewłaściwym zachowaniu właściciela. Jak się dowiedziała od załogi – Roman był alkoholikiem i zdarzało mu się pić nawet w pracy. Ostatecznie Magda Gessler zgodziła się mu pomóc i rozpoczęła rewolucje od zmiany nazwy, która najbardziej ją raziła. Od tej pory restauracja przeobraziła się w „Pieczone Gołąbki”.


Duże zmiany i jeszcze większy sukces


Restauratorka dokonała zmian nie tylko w nazwie i wyglądzie lokalu, ale również w menu. Dostosowała kartę dań do nowej nazwy i z tego powodu w kuchni zaczęły dominować gołąbki. Wśród potraw aktualnie dostępnych w restauracji można znaleźć m.in. barszcz grzybowy, gołąbki w sosie salsa oraz ptysie. Po kilku tygodniach od przeprowadzonych rewolucji Magda Gessler wróciła do Trzebini, gdzie czekało ją miłe zaskoczenie. Lokal był pełen gości, a Roman z uśmiechem dziękował restauratorce. Okazało się, że przestał pić i z całych sił skupił się na swojej działalności. Jedyne zastrzeżenia Gessler miała do potraw, które były za mało przyprawione.

Dodaj komentarz
Twoja ocena:
Bezimienny
5 miesięcy temu
Restauracja juz dawno nieczynna,prosze ja usunac z mapy

Ostatnio dodane

Zobacz wszystkie