Gęsia Nóżka

Gęsia Nóżka

Poprzednia nazwa: Na Skarpie

Kościuszki 14, Radziejów

Rewolucja udana?: TAK

Czy wciąż otwarta: TAK

Telefon: 885 497 497

Adres e-mail: Brak

Strona internetowa: Brak

Opis restauracji

Magda Gessler to niekwestionowany autorytet kulinarny. Przez wiele lat swojej działalności gastronomicznej kobieta pomogła wielu restauratorom osiągnąć sukces. Mierzy się z licznymi problemami, nie tylko tymi związanymi z kuchnią, ale również z kłopotami osobistymi właścicieli. W jednym z odcinków programu „Kuchenne rewolucje” znana restauratorka odwiedziła Radziejów.


Restauracja zawładnięta przez PRL


W Radziejowie znajduje się lokal o nazwie „Na Skarpie”. Jego PRL-owski charakter zniechęca wielu gości do odwiedzenia tego miejsca. Właścicielem restauracji jest Mateusz, który przejmując ten biznes miał nadzieję na wielki sukces. Niestety realia bardzo szybko go rozczarowały. Miejsce było zaniedbane i zniszczone, przez co mężczyzna nie wiedział, jak sobie z nim poradzić. Właściciel postanowił poprosić o pomoc swoją mamę, ponieważ kobieta nigdy nie odmawiała mu dobrej rady i wskazówek. Tak było też tym razem, ale zaangażowanie doświadczonej kucharki również okazało się niewystarczające. W końcu mężczyzna zwrócił się do Magdy Gessler, która była dla niego ostatnią deską ratunku.


Wielkie zmiany kluczem do sukcesu


Znana restauratorka całkowicie odmieniła restaurację prowadzoną przez Mateusza. Nie tylko ją odnowiła, ale także zmieniła jej nazwę. Od czasu metamorfozy znana jest jako „Gęsia Nóżka”. Wiele nowości pojawiło się również w menu. W karcie dań znajdują się aktualnie takie pozycje, jak rosół, żurek, czernina, kotlety z gęsiej piersi podawane z kaszą i buraczkami, wątróbka z gęsi smażona z cebulą oraz żołądki gęsie. Cała rewolucja okazała się jak najbardziej udana.

Zobacz w telewizji

Brak emisji
Dodaj komentarz
Twoja ocena:
Czesław
2 miesiące temu
26 lipca 2020 roku wracając z wczasów postanowiliśmy nadłożyć 50 km i zjeść gąskę. Lokal na pierwszy rzut trąci latami 90 tymi. Zniszczona elewacja, bruk przed lokalem i schody to lata 90 te, ale gości całe mnóstwo. Dwie imprezy zamknięte ogólnie dostępny "taras". No nic dobra restauracja to i dużo ludzi. Tak myślę. Jest wolny stolik nakryty nieciekawym kocykiem obrusem. Siadamy i czekamy. Sąsiad poinformował nas, że kelnerka podejdzie. Czekamy. Pojawia się obsługa obsługująca imprezę zamkniętą na części tarasu. My czekamy. Po 15 minutach znalazła nas kelnerka i podała menu. Wybraliśmy dania i czekamy. Obsługa biega baz ładu , kelnerka ma puste przebiegi. To coś komuś donosi, to coś z stolików odnosi, my czekamy. Po kolejnych 20 minutach postanowiłem o nas przypomnieć, a kelnerka bierze zamówienie od gości którzy przyszli 5 minut temu. Nie zjedliśmy gąski i tam już na pewno nie zjemy. Straciliśmy 40 minut plus dojazd i nie mogę ocenić dań z tej restauracji, bo nie mogliśmy zamówić. A szkoda. Zdecydowanie nie polecam.
Marcin
Ocena: 5
5 miesięcy temu
Super dania, miła atmosfera. Polecam jak najbardziej!!!
Rafał
Ocena: 1
7 miesięcy temu
Dwie godziny czekać na posiłek.motyla noga. Nie polecam
Rafał
7 miesięcy temu
Tragedia. Dwie godziny czekać za daniem? Wyszliśmy. Nie polecam.